
Notatki z terenu, prowadzone ręcznie.
Depesze z drogi, dłuższe teksty i list, który czasem powstaje na hotelowej werandzie po niewłaściwej stronie monsunu.
Wcześniejsze wpisy, w kolejności, w jakiej powstawały.
5 minPerahera przychodzi w lipcu.
Czym naprawdę jest Esala Perahera, jak ustawić się na nią dobrze i dlaczego tłum ostatniej nocy jest częścią wydarzenia, a nie przeszkodą.
5 minTrzy godziny w Pettah.
Spacer przez główną dzielnicę bazarową Colombo, zanim przyjdzie upał, i argumenty za traktowaniem miasta jak celu, a nie punktu przesiadkowego.
5 minWeranda w Bogawantalawie.
O bungalowach plantatorów: czym są, co dają te najlepsze i dlaczego poranek wysoko nad doliną Bogawantalawa nie przypomina niczego innego.
5 minWschodnie wybrzeże otwiera się.
Notatka z tygodnia w maju, gdy główny point w Arugam Bay zaczyna pracować, a Sri Lanka otwiera drugie wybrzeże, na które większość gości nigdy nie dociera.
5 minMonsun południowy, z bliska.
Krótka notatka o deszczach, które zamykają południe od maja do września, i o tym, dlaczego najbardziej mokry tydzień bywa tym, na który wysyłamy ludzi.
5 minOłówkowa księga plantatora.
Plantacja herbaty prowadzona przez człowieka, który liczy na palcach, waży w funtach i od czterdziestu jeden lat nie podniósł głosu.
5 minPewna niedziela w Galle.
Godzina po zamknięciu okiennic, wały w niskim świetle i prywatna kolacja, która przyjechała w dwóch glinianych garnkach i przykrytym koszu.
5 minWieloryby, których nie widzieliśmy.
Wczesny poranek na morzu, który dał nam zamiast tego godzinę z delfinami, płaski horyzont i kapitana mówiącego, że morze poradzi sobie lepiej za tydzień.
5 minOkno lamparta.
Czterdzieści minut deszczu w Yali, tropiciel, który nie ruszył jeepa, i długa pauza zakończona jednym cichym zwierzęciem przy brzegu wody.
5 minList z Bentoty.
O ajurwedzie, o pokojach pachnących ciepłym olejem i starym drewnem oraz o drobnym żalu, jaki zostaje po opuszczeniu ich po tygodniu.
